Kronika Mietka W. (21)

Witajcie!!

Z satysfakcją dowiadujemy się, że oprócz Galla Anonima, ciekawą kronikę spisał Mietek W. (nie anonim). 

Uwaga: w odróżnieniu od innych dotychczasowych pozycji BLOGÓW Kronika Mietka zapisywana jest chronologicznie, liczba w ( ) przy tytule Kronika Mietka W. informuje z ilu części aktualnie składa się kronika. Każdą część ponumerowano; do ostatnichpozycji dochodzimy klikając u dołu na "2" lub "następna" (strona).

poniedziałek, 31 października 2011 11:45

[8] Oczekiwanie na wykonanie wyroku

Lata okupacji. Koniec roku 1939 i początek 1940 opisałem wcześniej. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie mogłem oddać całego dramatyzmu tamtych dni. Wystarczy powiedzieć, że nasza rodzina nie była…
poniedziałek, 31 października 2011 13:51

[9] Pod okupacją niemiecką

Witanie "wyzwolicieli" przez społeczność ukraińską. Na skrzyżowaniu Szulhanówki i drogi głównej (Czortków- Borszczów), Ukraińcy wybudowali bramę powitalną. Umaili zielonymi brzózkami. Po środku umieścili swoje barwy– żółty i niebieski i herb…
poniedziałek, 31 października 2011 15:19

[10] Zbrodnia UPA w Łanowcach

Potworna zbrodnia w Łanowcach. Był rok 1944–styczeń przed Świętami Bożego Narodzenia w kościele greko- katolickim. Przyszedł do mnie chłopak sąsiadów z prośbą o pożyczenie łańcucha na choinkę. Wyjąłem pudło ze…
W Borszczowie. Pobyt w Borszczowie był bardzo bogaty w wydarzenia. Jak wspomniałem przyjęła nas pani Budrewicz. Rodzina Budrewiczów przed wojną należała do śmietanki borszczowskiej. Byli zamożni i bardzo szanowani. Nie…
wtorek, 01 listopada 2011 21:08

[12] Grobowiec schronieniem przed śmiercią

Znowu w Łanowcach. Dopiero w czasie żniw 1944 roku pojechaliśmy do naszego domu. Na początku było spokojnie. Pomagaliśmy dziadkowi. Ja często siedziałem na gruszy. Rodziła przepyszne ulęgałki. Nic nie wskazywało…
Znowu razem. Z chwilą przybycia mamy do miasta poczułem się znacznie lepiej. Byłem najedzony i zadbany. Wprawdzie miałem dodatkowe obowiązki, ale te były daleko lżejsze od poprzednich. Mama musiała żywić…
środa, 02 listopada 2011 20:27

[14] Droga na Zachód

Czy jedziemy na poniewierkę? Pociąg ku Polsce z niedoszłymi ofiarami bandytów spod znaku tryzuba ciągniony przez zasapane lokomotywy jechał raczej powoli, bo drogi kolejowe na terenach Podola należały do trudnych.…